Święte księgi thelemy – Liber VII
Liber Lapidis Lazuli – mistyczne źródło Thelemy
Dzisiejszy dzień przypomina jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii thelemy. Trzydziestego października 1907 roku, około godziny dwudziestej trzeciej, Aleister Crowley rozpoczął zapis „Liber Liberi vel Lapidis Lazuli”, technicznie zatytułowanej „Liber VII”. W ciągu zaledwie dwóch i pół godziny powstał tekst liczący ponad pięć tysięcy siedemset słów (dłuższy od Księgi Prawa, która spisywana była przez trzy godziny), zapisany jednym tchem, bez wahania i bez powrotu do świadomej myśli.
To właśnie Liber Lapidis Lazuli otwiera cykl tzw. świętych ksiąg thelemy, które razem z Księgą Prawa tworzą duchowy fundament całej tradycji. W przeciwieństwie jednak do „Liber AL vel Legis”, która została Crowleyowi podyktowana przez istotę zwaną Aiwassem, pozostałe święte księgi nie były dyktowane w klasycznym sensie. Jak sam Crowley pisał, nie stanowiły jego własnej kompozycji, nie były też pismem automatycznym. Powstawały w stanie, który określał jako „nieograniczoną inspirację”, w którym jego osobowość schodziła na dalszy plan, a pióro poruszało się z taką swobodą i pewnością, jakby kierowała nim inteligencja niezależna od autora.
Crowley przyznawał, że choć formalnie można przypisać mu autorstwo wszystkich ksiąg klasy A, to ich źródło znajduje się daleko poza nim samym. Ich styl, jak pisał, jest zupełnie obcy jego naturalnej prozie – pełen majestatu, rytmiczny, doskonały w swojej harmonii, a zarazem pozbawiony jakichkolwiek gramatycznych niedoskonałości. „Nie mam wątpliwości”, zanotował, „że księgi te są dziełem inteligencji całkowicie niezależnej ode mnie”.
Zobacz też tekst o Liber Cordis Cincti Serpente.