Wyższe stopnie O.T.O.
Wyższe stopnie wtajemniczenia w O.T.O. można otrzymać wyłącznie na zaproszenie.
Zaproszenie oznacza rozpoznanie, a nie nagrodę. Wskazuje, że aspirant osiągnął wewnętrzną gotowość, szczególny stan, który jest klarowny dla tych, którzy znają go z własnego doświadczenia. W tradycjach inicjacyjnych wtajemniczenie nie jest „dane”, lecz stanowi potwierdzenie, że uczeń sam przekroczył już pewien próg.
Crowley pisze w „Magick Without Tears”:
Każdy nadany stopień jest, że tak powiem, przypieczętowaniem określonego osiągnięcia. I choć możemy lubić wyjaśnianie tajemnicy lub tajemnic danego stopnia czy stopni określonej osobie lub osobom, nie ma to najmniejszego znaczenia, dopóki człowiek nie udowodni w sobie samym zdolności do wykonywania tych funkcji, do których nadaliśmy mu jedynie prawo oraz przekazaliśmy wiedzę, jak je wykonywać.W naszym systemie każdy stopień, każde stanowisko autorytetu, każdy rodzaj rangi jest całkowicie bezwartościowy, chyba że stanowi jedynie przypieczętowanie rzeczywistego osiągnięcia lub dokonania.Nadanie stopnia osobie, która go faktycznie nie osiągnęła, jest w naszych oczach niewiele lepsze od zwykłego oszustwa.
Widzimy tu wyraźnie, że otrzymanie zaproszenia potwierdza, iż kandydat niejako intuicyjnie już wkracza w przestrzeń kolejnego stopnia i co jedynie mu potrzeba, to instrukcje, w jaki sposób może otworzyć się na misterium inicjacji.
Zaproszenie nie jest zwykłą arbitralną regułą, lecz zasadą zakorzenioną w samej naturze duchowego rozwoju. Aspirant nie wymusi zaproszenia ani swoją wolą, ani ambicją.
Crowley nawiązuje do tej kwestii w części drugiej „Book 4”:
…aspiracja nie jest ambicją, lecz jakością podarowaną przez to, co powyżej. […] Nie ma to nic wspólnego z wolą maga, z pragnieniem niższego do osiągnięcia wyższego. Mowa tu o owej znajdującej się w magu iskierce tego, co wyższe, które pragnie zjednoczyć ze sobą to, co niższe.
Autorytet, który udziela zaproszenia, wyczuwa i widzi ową iskierkę w kandydacie.
Crowley utożsamia aspirację maga ze świętym olejkiem, który jest „również łaską, czyli krzyżmem”. W tym kontekście zaproszenie na wyższe stopnie ma wymiar symboliczny i teologiczny. Wyraża bowiem zasadę, że wszelka łaska – rozumiana w sensie religijnym i filozoficznym – nie musi pojawiać się jako bezpośredni wynik wysiłków maga, lecz stanowi owoc wewnętrznej zgodności jego mikrokosmosu z wyższym porządkiem makrokosmosu. Tak jak u Platona poznanie jest przypomnieniem (anamnezą) tego, co dusza już znała, tak i w tradycji misteryjnej O.T.O. zaproszenie stanowi przypomnienie o tym, co dojrzewało w milczeniu w doskonale zadbanym środowisku laboratorium i oratorium aspiranta.
W powyższym cytacie z „Magick Without Tears” Crowley zdaje się nawiązywać do potrzeby chronienia świętości samego misterium. Gdyby dostęp do wyższych stopni zależał wyłącznie od naszego pragnienia czy ambicji, wtajemniczenie straciłoby swój duchowy wymiar i stałoby się jedynie formą kariery w ramach instytucji. Tymczasem prawdziwe misterium wymaga pokory wobec tajemnicy – zrozumienia, że to nie my zdobywamy światło, lecz światło przychodzi wtedy, gdy jesteśmy gotowi je przyjąć. Dlatego zakonna hierarchia nie oznacza władzy jednych nad drugimi, lecz tworzy linie demarkacyjne, wynikające ze stopni uczestnictwa w tym świetle.
Światło przyjmuje postać ognia Pana Nowego Eonu, a wysiłki wtajemniczanego powinny dążyć do tego, aby stać się pustą tubą, która go skanalizuje i sprowadzi na ziemię (vide „Księga kłamstw”, rozdział 15). Zwróćmy uwagę – „pustą tubą”, to jest, pobawioną poczucia „ja”, jako czegoś oddzielonego od świata.
Ta zasada prowadzi do dalekosiężnych wniosków i zaskakującej interpretacji thelemy – to nie „ja” jest najważniejsze, lecz coś, co je przekracza, coś, czemu mag jedynie służy. Innymi słowy, nie wzmacniamy indywidualności gwiazdy, lecz zmierzamy ku samowyrzeczeniu, które umożliwi stopienie się Hadita, indywidualnego nasienia świadomości (bindu) z Nuit, uniwersalną błogością świadomości absolutnej (amrita). Jest to moment, w którym Mercurius Philosophorum zostaje oczyszczony i rozpuszczony w Aqua Permanens, stając się jednością, prowadzącą do otrzymania Eliksiru Życia. W Mszy Gnostyckiej ów moment rozpuszczenia życia indywidualnego w życiu uniwersalnym jest reprezentowany poprzez zanurzenie ciastka światła w kielichu z winem. Droga thelemy to droga bezwarunkowej miłości podług woli. Ostateczne wyrzeczenie się siebie wiąże się z Próbą Otchłani.
Zaproszenie nie jest więc zewnętrznym wymogiem, lecz odbiciem kosmicznego porządku. To nie wynik jednostkowej decyzji aspiranta, ile odpowiedź na Zew, który pochodzi z głębi samego bytu.
Zaproszenie nie powinno być celem samym w sobie. Już od pierwszego stopnia aspiranci są subtelnie pouczani co do istotności odraczania gratyfikacji i istotności woli wolnej od żądzy wyniku (vide Księga Prawa I:44). Na drugim stopniu ta idea staje się wręcz punktem honoru. Dlatego osobiście nigdy nie patrzyłem wprzód, nie myślałem o zdobyciu kolejnego stopnia, ani o tym, kim chciałbym zostać w mojej zakonnej „karierze”, uznając takie myśli za fantazje niegodne ani Kochanka ani Eremity. Zawsze spoglądałem w przeszłość i doskonaliłem się w stopniach już pozyskanych. Uważam, że zaproszenie powinno być niejako efektem ubocznym pracy, poświadczeniem, że progres odbywa się naturalnie i organicznie.