Inicjacje I°-III° w Ordo Templi Orientis

Opublikowano przez Sr Xypna w dniu

W poprzednim tekście (Inicjacje w Ordo Templi Orientis, tutaj) pisałam ogólnie o systemie inicjacyjnym w Ordo Templi Orientis oraz konkretnie o ceremonii Minervala. Dzisiaj przyjrzyjmy się, na czym polegają stopnie I° – III°.

Pierwszy stopień – Narodziny

Nosi on nazwę “Mężczyzna i Brat” / “Kobieta i Siostra” oraz „Lustracja” i symbolizuje narodziny. To moment, w którym kandydat zaczyna zgłębiać swoje pochodzenie, by lepiej zrozumieć kierunek, w którym zmierza. Czy klucz do odkrycia własnej woli może tkwić w przeszłości?

Ten etap to także ceremonia oczyszczenia – swoisty chrzest mądrości. Kandydat usuwa ze swojego życia to, co zbędne, pozbywa się wszystkiego, co mu przeszkadza czynić swoją wolę. W ten sposób przygotowuje przestrzeń na to, co przyniesie kolejna ceremonia.

Przedstawiony powyżej obraz to tablica masońska pierwszego stopnia autorstwa Friedy Lady Harris – artystki, która namalowała Tarot Thota.

Drugi Stopień – Życie

Drugi stopień w Ordo Templi Orientis, zwany także Konsekracją, to moment, w którym życie staje się świętą przestrzenią. Jeśli pierwszy stopień skupiał się na oczyszczeniu, tutaj pojawia się kolejny krok – świadome działania, które nadają życiu głębszy sens i wartość.

Czym jest konsekracja? To uczynienie czegoś świętym, nadanie temu wyższego znaczenia. Na tym etapie kandydat zaczyna dostrzegać boskość we własnym istnieniu i codziennych czynach. Jak pisze Crowley:

Następnie ukazuję, jak dusza może najlepiej rozwinąć się w trakcie eucharystii życia. Doświadcza ona swej własnej boskości w każdym czynie, lecz szczególnie podczas typowego sakramentu małżeństwa pojmowanego jako dobrowolne zjednoczenie z każdym elementem środowiska.

(Aleister Crowley, „Czym jest wolna masoneria?”)

Ta inicjacja w Ordo Templi Orientis to etap głębszego zrozumienia siebie i świata – i decyzji, jaką jakość chcemy wnosić do własnego życia.

Trzeci stopień – Śmierć

Trzeci stopień inicjacji w Ordo Templi Orientis, zwany także Dewocją, konfrontuje kandydata z doświadczeniem śmierci. To moment, w którym otrzymuje on jasne instrukcje dotyczące umierania, zarówno w sensie dosłownym, jak i symbolicznym.

To wymagająca inicjacja, bo pożegnania nigdy nie są łatwe. W chwilach smutku, bólu czy zwątpienia trudno przypomnieć sobie nauki wyniesione z ceremonii. Negatywne emocje przytłaczają, a racjonalne myślenie ustępuje chaosowi. Kluczem do przejścia przez ten etap jest jego nazwa: Dewocja, czyli oddanie. Jeśli kandydat szczerze powierzy się swojej wyższej jaźni, swojej prawdzie, przejdzie przez tę próbę, wychodząc z niej silniejszy niż kiedykolwiek.

Crowley opisuje ten stopień w następujący sposób:

Następnie przechodzę do kulminacji podróży – śmierci – i ujawniam, jak ów sakrament konsekruje (bądź raczej przypieczętowuje) poprzedni stan rzeczy i nadaje mu znaczenie, w podobny sposób, w jaki rewizja ksiąg umożliwia handlowcowi spojrzeć z perspektywy na całoroczne transakcje.

(Aleister Crowley, „Czym jest wolna masoneria?”)

To moment podsumowania, refleksji i przejścia na nowy etap. Śmierć, tak jak w naturze, nie jest końcem, lecz początkiem nowego cyklu.

Ciąg dalszy nastąpi…

Proces inicjacyjny w triadzie Człowieka Ziemi kończy się ceremonią na IV° i Perfekcyjnie Inicjowanym (P∴I∴). Postaram się napisać o nich więcej przy najbliższej okazji.